Sześć największych, ponad stutonowych rygli na wrocławskim stadionie zostało już zamontowanych. W sumie przez najbliższe sześć tygodni zostanie ich zamontowanych 50.
Montaż pierwszych z największych, 36-metrowych rygli zębatych – jako najbardziej spektakularnego dotychczas elementu budowy wrocławskiego stadionu – posłużył za okazję do spotkania mediów i oficjeli. Ale, że na wrocławskim stadionie pojawi się też komentator telewizyjny, Dariusz Szpakowski, i głosem znanym milionom piłkarskich kibiców powita zaproszonych gości, a wśród nich między innymi trenera Śląska Wrocław, Ryszarda Tarasiewicza, tego nikt się nie spodziewał.
Podziękowania dla KIO
- Wśród tych, którym należy się podziękowanie, chciałem wymienić jeszcze taką instytucję, która się nazywa Krajowa Izba Odwoławcza, która całkiem niedawno podjęła bardzo słuszną decyzję – zaczął prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który nawiązał w ten sposób do sporu z Urzędem Zamówień Publicznych, który został rozstrzygnięty na korzyść Wrocławia. Wkrótce głos zabrał Jens Stark, dyrektor kontraktu z firmy Max Boegl. – Chcieliśmy, żeby to dziś był ten dzień montażu pierwszego rygla, ale nie udało nam się tego terminu dotrzymać. Jesteśmy dwa dni do przodu – mówił pół żartem, pół serio. Tymczasem sam montaż odbywa się w nocy – między 22 a 24 – przy użyciu dwóch potężnych dźwigów. Tych, którzy chcieliby się jednak wybrać pooglądać operację w tym tygodniu, ostrzegamy: przez najbliższe dni rygle będą na stadion jedynie zwożone, a robotnicy będą wykonywać inne prace. W sumie zaś, jeśli chodzi o największe rygle, przyjadą one pięcioma składami pociągów.
Szpakowski: trzeba grać wielkie spektakle
I choć wrocławski stadion jeszcze nie przypomina tego, które na co dzień odwiedza komentator TVP Dariusz Szpakowski, to powoli zaczyna robić wrażenie. – Myślę, że to dobrze, że nie ma w nim pewnych podobieństw do innych obiektów, które znam, czy przeniesienia żywcem pomysłów z jakiejś innej konstrukcji. Wrocław może więc być dumny z tego, że stadion w ich mieście będzie wyjątkowy – oceniał Dariusz Szpakowski. A na pytanie, czy stadion będzie w stanie zapełniać się regularnie w całości, odpowiedział: – To wszystko zależy od Śląska Wrocław, ale myślę, że Rysiek Tarasiewicz już wykonuje kawał dobrej roboty, patrząc jak zaczęli ten sezon. A skoro będzie we Wrocławiu piękny stadion, to tak jak w Teatrze Wielkim nie wypada wystawiać chały, tak samo na takim stadionie trzeba grać wielkie spektakle. A pierwsze już latem przyszłego roku.



